Podany adres email jest błędny
Pole wymagane

Nie masz konta? Zarejestruj się za darmo!

Wiersz o porach roku
 

Szlachetni panowie
i wytworne panie!
Pragnę wam przedstawić
cztery dumne damy.

 

Pierwsza z nich króluje,
gdy zaczyna się wrzesień.
Piękna jest i hojna,
ma na imię Jesień.

 

Rozdaje ludziom dary,
takie jak bochny chleba,
kosze rumianych owoców,
w ustach kawałek nieba.

 

Jak wygląda Jesień?
Odpowiedź jest prosta.
Jest to piękna pani,
smukła niczym sosna.

 

Włosy - rude fale.
Oczy - dwa orzechy.
Każdy do nich się śmieje,
tyle w nich uciechy.

 

krajobraz jesienny
Jesienne spacery z rodziną, to doskonały sposób na relaks

 

Drugą z kolei damą
jest mroźna, sroga Zima.
To właśnie za jej rządów
dzień tak szybko mija.

 

Zima surową jest panią,
w sercu jej wieją chłody.
Hard jest jej główną cechą,
kocha zaspy, śniegi i lody.

 

Z aksamitu czarne włosy,
oczy z masy perłowej.
Mrożące krew w żyłach spojrzenie,
barwy granatowej.

 

dzieci bawiące się w śniegu
Maluchy uwielbiają zabawy w śniegu!

 

W tym miejscu przedstawię panienkę
upojną jak śpiew skowronka,
radosną jak śmiech dziecięcy...
Ma na imię Wiosenka.

 

Wszystko zaczyna się w marcu,
gdy Wiosna w pełnym biegu
chucha ciepłym oddechem
na góry pełne śniegu.

 

Gdy skończy już całą pracę,
wysiłek czeka ją spory.
Musi obudzić zwierzęta,
chodząc od nory do nory.

 

Jasne, falujące włosy
i szmaragdowe oczy ma Wiosna.
Ubrana w zieloną sukienkę,
bosa dziewczyna radosna.

 

wiosenna łąka
Wiosna to zdecydowanie jedna z najpiękniejszych pór roku

 

Teraz ostatnia już pani,
bądźcie tego pewni.
Urlop i odpoczynek
to jej bliscy krewni.

 

Trzyma słońce w rękawie,
jej imię to Lato.
Zsyła upał i słońce,
ludzie wielbią ją za to.

 

Lato ma to do siebie,
że strasznym jest leniuchem.
Uwielbia kąpać się w morzu,
leżeć do góry brzuchem.

 

Lato wiele nam daje -
każdy, kto powie, ma rację.
Lecz jej najdroższym darem
są oczywiście wakacje!

 

mama i syn na wakacjach
Rodzinne wakacje

 

Oczy w błękicie nieba,
puszyste i lekkie włosy,
opadające do ramion,
złote jak pszenne kłosy.

 

Oto już wszystkie panie
przedstawiłam w lirycznym amoku.
Pozwólcie, że się pożegnam:
Do przyszłego roku!

 

Magdalena Lipniak-Młyńczak