Podany adres email jest błędny
Pole wymagane

Nie masz konta? Zarejestruj się za darmo!

Alergie u dzieci - co warto o nich wiedzieć?

Wiosna to wyjątkowo zdradziecka pora roku. Z jednej strony słońce wygląda wreszcie po wielu miesiącach zza chmur, dając nadzieję na zbawienne ciepło. Po mroźnej zimie łakniemy złocistych promieni jak kania dżdżu. Rozochoceni, zdejmujemy czapki, rękawice rzucamy w kąt (albo gubimy je - co w przypadku dzieci jest nawet częstsze), rozpinamy kurtki i robimy szereg innych (nie do końca przemyślanych - zważywszy że marzec i kwiecień bywają pogodowo zmienne) rzeczy obniżających odporność. Od tego natomiast tylko krok do przeziębienia... a może to jednak alergia?

 

Problem o wielu obliczach

Alergią nazywamy nadwrażliwość organizmu na dany czynnik drażniący. Warto zaznaczyć, że 'drażniący' wyłącznie dla osoby uczulonej - sam w sobie nie jest groźny. Po prostu układ odpornościowy człowieka uznaje z pewnych (często niewytłumaczalnych) powodów niektóre obiekty za niebezpieczne, chociaż obiektywnie wcale takie nie są. Najpopularniejszym podziałem stosowanym przez lekarzy jest ten na alergie pokarmowe oraz wziewne. Pierwsze, jak sama nazwa wskazuje, dotyczy składników odżywczych z jedzenia, drugie zaś - kurzu, roztoczy, zwierzęcej sierści czy pyłków roślin. Niektóre konkretne alergie posiadają również odrębne nazwy, np. nietoleracja laktozy (uczulenie na cukier mleczny) lub celiakia (uczulenie na gluten, składnik wielu zbóż).

 

Ciekawostką jest, że istnieją alergie niestandardowe, a nawet - dziwaczne. Sztandarowym przykładem niech będzie uczulenie na… słońce. Osoby nadwrażliwe na promieniowanie słoneczne nie mają lekko - zbytnia ekspozycja na światło naraża je na przykre objawy, takie jak pokrzywka, świąd skóry, przebarwienia, wysypki czy pęcherze. Skóra prezentuje się tak, jakby była poparzona - co zresztą nie jest dalekie od prawdy. Ten rodzaj alergii występuje bardzo rzadko - na szczęście, gdyż właściwie jedyną w pełni skuteczną metodą zapobiegania problemom zdrowotnym jest w tym przypadku unikanie źródła dolegliwości.

 

Wiosenna łąka
Wiosenne (i nie tylko) pylenie roślin potrafi być bardzo uciążliwe dla alergików

 

Po czym poznać, że dziecko cierpi na alergię?

Koń jaki jest, każdy widzi. Ten kultowy cytat z encyklopedii ks. Benedykta Chmielowskiego niektórzy wykorzystują, wstawiając w miejsce 'konia' słowo 'alergia'. W dzisiejszych czasach właściwie niemal każdy jest na coś uczulony, więc na jednym wydechu wymieni szpaler objawów. Nie jest to jednak tak oczywiste. Alergia to jedna z pospolitszych, ale i najbardziej nieprzewidywalnych przypadłości - nadwrażliwość na ten sam składnik u dwóch różnych osób może objawiać się kompletnie inaczej.

 

Alergie wziewne nastręczają mniej trudności. Ich identyfikacja jest w miarę prosta. Kontakt z alergenem - są nim przede wszystkim sierść, kurz lub pyłki - wywołuje łzawienie i puchnięcie powiek, zaczerwienienie oczu, wodnisty katar, kichanie, ale też mniej oczywiste: wypryski, suchą, swędzącą skórę, a nawet bezpodstawne bóle brzucha. W tym przypadku najważniejsze jest odróżnienie alergii od zwykłego przeziębienia albo początków grypy. W alergii katar jest o wiele bardziej wodnisty i nieustanny (z nosa ustawicznie kapie), jednak nie utrudnia oddychania. Objawy nie pojawiają się zawsze, lecz występuję 'zrywy' - okresy wzmożonego złego samopoczucia. Warto zwrócić uwagę na okoliczności, w jakich dziecku pogarsza się - czy następuje to wtedy, gdy wraca z podwórka? Może po zabawie ze szczeniakiem sąsiadów albo po beztroskich harcach na basenie? Pozwoli to ustalić, jakiego czynnika dziecko powinno unikać. Uwaga! Nieleczona i zaniedbana alergia oddechowa w wielu przypadkach prowadzi do astmy oskrzelowej!

 

W przypadku alergii nie występuje wysoka gorączka, jak w grypie, lecz co najwyżej stan podgorączkowy. Gardło nie jest bolesne ani zaczerwienione, lecz węzły chłonne mogą być nieco powiększone. Dziecko nie skarży się na ból mięśni czy głowy, nie jest zmęczone ani 'rozbite', nie ma też uporczywego, zatykającego kaszlu. Z dala od czynnika alergizującego jego stan natychmiast ulega poprawie i pociecha znów staje się radosna jak skowronek. Dzieci młodsze należy uważnie obserwować - one nie powiedzą nam, że coś jest nie tak.

 

A jeśli nie wziewne…

… to pokarmowe. Te są chyba nawet bardziej powszechne. Ze względu na zanieczyszczenie środowiska i stosowanie nawozów sztucznych, a także ogólnie obniżoną odporność w populacji, właściwie w przypadku każdego dziecka w pewnym okresie życia występują składniki, których nie powinno spożywać, bo może się to nieciekawie skończyć. Łatwiej zapobiegać niż leczyć; skutecznym narzędziem profilaktyki w przypadku niemowląt jest rozszerzanie ich diety zawsze o jeden składnik naraz. W ten sposób, gdy u pociechy wystąpi niepokojąca reakcja, będziemy mieli pewność, co ją wywołało.

 

Alergie pokarmowe z jednej strony stawiają chorego w komfortowej sytuacji - wystarczy, że będzie uważał na to, co je i całkowicie odstawił substancje, które mu szkodzą (osoba uczulona na kurz nie ma takiej możliwości, bo trudno byłoby jej zaprzestać oddychania - kurz jest przecież wszędzie). Z drugiej strony są o wiele bardziej niebezpieczne - w przypadku kontaktu z alergenem może dojść do bardzo gwałtownej reakcji, tzw. wstrząsu anafilaktycznego, który jest bezpośrednim stanem zagrożenia życia! Powodem jest to, że alergie pokarmowe, a również na jad owadów czy składniki leków, są zwykle bardzo silne. W przypadku podejrzenia wstrząsu anafilaktycznego (widoczne na pierwszy rzut oka objawy to: duszności, puchnięcie, bóle brzucha, nudności i wymioty, bóle głowy, utrata przytomności) konieczne jest natychmiastowe wezwanie karetki! Warto zrobić szczegółowe badania; jeśli okaże się, że nasze dziecko ma silną alergię na dowolny czynnik, koniecznością jest noszenie przez nie przy sobie adrenaliny, która może uratować mu życie.

 

Płatki zbożowe z mlekiem i truskawkami
Białka zbóż, mleka krowiego i truskawki należą do częstych alergenów

 

Bądź czujny!

Wśród najbardziej alergizujących pokarmów lekarze wymieniają: orzeszki ziemne, białka jaj, krowie mleko, truskawki, cytrusy, ryby, czekoladę czy musztardę. Szalenie zdradliwe są takie popularne alergeny jak soja, seler czy sezam - a to dlatego że są one z różnych względów dodawane w procesie produkcyjnym do ogromnej ilości produktów. Seler występuje w większości kupnych słonych przypraw (daje posmak maggi), soja to ulubiony 'zapychacz' wytwórców wędlin, zaś sezam to główny składnik chałwy, sezamek czy hummusu.

 

Koniecznie czytajmy składy produktów. Ułatwieniem niech będzie fakt, że najpospolitsze alergeny producenci są zobowiązani wytłuszczać, by były widoczne na pierwszy rzut oka.

 

Alergie bywają naprawdę podstępne, a prawidłowa diagnostyka może nastręczać trudności, jeśli objawy są niestandardowe. W moim przypadku tak właśnie było - jako dziecko bardzo dużo chorowałam i nikt nie wiedział, z jakiego powodu. Opuszczałam przynajmniej połowę lekcji w ciągu roku i non stop łykałam antybiotyki. Dopiero po kilku latach (!) pediatra wpadł na pomysł, by skierować mnie do alergologa. Testy wykazały poważną alergię na niektóre pokarmy. Po ich całkowitym odstawieniu wydarzył się cud - przestałam chorować W OGÓLE. Moje choroby ograniczyły się do kilkudniowych przeziębień w trakcie przesilenia wiosennego i jesiennego - na tyle łagodne, że nie wymagały interwencji lekarza. Raz nawet udało mi się dostać w szkole specjalny dyplom uznania za stuprocentową frekwencję!

 

U mnie alergia nie była oczywista, ponieważ upośledziła głównie układ limfatyczny i drastycznie obniżyła odporność. Ile jest dzieci w podobnej sytuacji, którym 'coś jest, ale w sumie nie wiadomo, co'? Tym bardziej konieczna jest obserwacja. Im lepiej znamy swoje dziecko, tym szybciej trafi ono do właściwego specjalisty.

 

Sposoby leczenia

Za krótkie podsumowanie - i powtórkę informacji - niech posłuży wypowiedź dr n. med. Danuty Myłek, eksperta czasopisma 'Moda na zdrowie'. Lekarka definiuje alergię jako 'patologiczną odpowiedź tkanek na oddziaływanie różnych obcych substancji'. Wyróżnia kilka podstawowych typów uczuleń: na alergeny pokarmowe, wziewne i lekowe, po ukąszeniu owadów, a także kontaktowe - na składniki kosmetyków, mydeł czy środków piorących.

 

Dr Myłek zwraca uwagę na jedną istotną kwestię: 'W alergologii jedyna metoda, która w sposób trwały i bezpieczny pozwala na opanowanie choroby, to odczulanie, czyli immunoterapia. Przynosi ona długoterminową poprawę w co najmniej 85 proc. przypadków. Jej istotą jest wywołanie tolerancji na alergen powodujący objawy. Odczula się osoby z alergią na czynniki wziewne (roztocza, pyłki roślin, zarodniki grzybów pleśniowych i jad owadów błonkoskrzydłych), a także mające objawy alergiczne w obecności substancji, których nie możemy usunąć ze środowiska pacjenta. Nie zawsze udaje się wyleczyć alergie, ale można złagodzić ich przebieg. Alergia nie jest zaraźliwa, ponieważ nie jest to zakażenie bakteryjne, lecz dysfunkcja układu immunologicznego.'

 

Żeby jednak wdrożyć jakiekolwiek leczenie, trzeba wiedzieć, z czym ma się do czynienia. Zabierzmy pociechę do lekarza pierwszego kontaktu; doktor, gdy tylko wykluczy infekcję, powinien wypisać skierowanie do alergologa. Ten, poza przeprowadzeniem wywiadu, wykona niepozostawiające wątpliwości badania alergiczne. Najczęściej robi to jedną z dwóch metod: testem skórnym lub na drodze badań serologicznych. Pierwsza metoda polega na celowym wywołaniu kontaktu kropli alergenu ze skórą badanego i ocenie zachodzącej reakcji. Nie stosuje się jej w przypadku dzieci poniżej 3-4 roku życia. U osesków lepsze są testy serologiczne - tzw. fluorescencyjne. Pod tą zagadkową nazwą kryje się drobiazgowe badanie krwi. Tę technikę można stosować niezależnie od wieku pacjenta.

 

Alergia to poważna przypadłość, która jednak nie musi specjalnie utrudniać życia - ani małego uczuleniowca, ani jego rodziców. Wystarczy ostrożność i skupienie się na profilaktyce. Nie na darmo mówi się, że lepiej (a na pewno mądrzej!) jest zapobiegać niż leczyć. Dużym pocieszeniem na pewno będzie dalszy ciąg wypowiedzi dr. Danuty Myłek, z którego wynika, że po ustabilizowaniu się układu immunologicznego (które może trwać nawet 5-10 lat) niektóre przypadki alergii ulegają samoistnemu wygaszeniu. Nie ma więc co rozpaczać - istnieje spore prawdopodobieństwo, że z nadwrażliwości nasz smyk po prostu… wyrośnie.

 

Magdalena Lipniak-Młyńczak

Zobacz również

Wzmocnij odporność dziecka na zimę

Wzmocnij odporność dziecka na zimę

Wraz z pogorszeniem się pogody w okresie jesienno - zimowym, organizm dziecięcy jest mniej odporny na infekcje. Poznaj skuteczne metody wzmocnienia odporności dziecka. Zatroszcz się o zdrowie dziecka w okresie zimowym.

czytaj więcej